Pewna osoba marzyła o małym drewnianym domku na skraju lasu. Zleciła stworzenie go osobie A, dając jej piłę mechaniczną, pełną swobodę i nieograniczony dostęp do wszystkich drzew. Potem do współpracy zaangażowała osobę B, która od osoby A mimo wielu pytań nie dowiedziała się jaki jest projekt i jakie będą etapy budowy, tylko usłyszała, że ma zbyt daleko nie biegać w poszukiwaniu materiałów, nie kontaktować się z osobami z zewnątrz, poznała miejsca, które ma omijać i te gdzie może wejść, ale niczego nie dotykać i nie dzielić się informacjami z innymi, ale dostanie piłę ręczną i ma zgromadzić jak najwięcej przydatnych bali.
Osoba B zdziwiła się małą ilością informacji, ale uwielbiała biegać, więc zaczęła przeczesywać nieznany las, badać teren i podrzucać różne pnie. Z czasem zorientowała się, że jest ich tak wiele, dużo nie nadaje się do budowy, więc ponownie zaczęła marudzić i męczyć osobę A pytaniami o gatunek, długość, ale nie uzyskawszy odpowiedzi, dalej zbierała wszystko w przekonaniu, że jeśli nie zostanie to wykorzystane na dach, podłogę czy ściany to przyda się do kominka. Osoba B, odkrywszy piękne okazy rosnące na terenach, które miała omijać albo tak duże, że sama nie dałaby rady ściąć ich ręczną piłą, ciągnęła osobę A, która czasem to akceptowała, a czasem fukała, by się nie mieszać. Z czasem osoba B metodą dedukcji nauczyła się, co gromadzić, zamiast zadawać męczących pytań zaczęła się czasem dzielić z innymi swymi obserwacjami. Dobrze poznała swoją część lasu, więc nieraz zatrzymywała się przy terenach osoby A, ale szanowała jej zasady i na nie nie wkraczała. Osoby A i B prężnie działały, domek spokojnie powstawał.
Właściciel był zadowolony i do zespołu zatrudnił osobę C przekazując jej informacje dotyczące wyposażenia domku. Osoba A wtajemniczyła osobę C w projekt domu, pokazała jakich materiałów potrzebuje, przekazała tereny, na które nie miała czasu zaglądać, w razie pytań pozwoliła kontaktować się z jak największą liczbą osób i nauczyła obsługiwać swoją piłę mechaniczną. Po szczegółowe informacje dotyczące miejsc, gdzie znajdują się najbardziej przydatne drzewa odesłała ją do osoby B, gdyż wiedziała, że ta biegając i szukając niewiadomo czego, dobrze orientowała się w terenie i nawet przygotowała mapę potrzebnych obiektów. Osoba C prężnie działała, wiedząc dokładnie co i gdzie robić. Domek szybko rósł. Osoba B także próbowała kolejny raz poznać projekt domu albo tajemnicze rewiry lasu, by aktywniej włączyć się w tworzenie, a nie tylko biegać, niestety tradycyjnie usłyszała, że ma się nie mieszać, więc mimo tego, że bardzo lubiła swoje zajęcie, postanowiła się wycofać. Osoba A przyjęła tę informację spokojnie, ze zrozumieniem. Właściciel domku był zdziwiony.
Osoba B podczas jednej z ostatnich wypraw po lesie postanowiła przekroczyć granice działki osoby A. Spotkała tam ludzia, z którym od dawna chciała porozmawiać, więc po otrzymaniu zgody od osoby A na podzielenie się zdobytymi informacjami z innymi, przekazała mu długą listę pytań. Opuszczając domek i żegnając się z osobami A i C, osoba B poprosiła je o podesłanie przed publikacją odpowiedzi ludzia. Niestety nie otrzymała ich, a na delikatną próbę przypomnienia otrzymała od osoby C informację, że czas szybko leci a cierpliwość nie boli, dzięki czemu szybko zrozumiała, że osoby te nie chcą utrzymywać już z nią kontaktu.
Osoba B obserwuje projekt z boku, czasem podrzuca poziomki osobie A, czasem biega po lesie, bo kocha to robić, ale do domku nie zajrzy.
Może kiedyś przestanie się bać zaangażować w budowę innego.