Jest taka anegdota o chłopcu, który został przyjęty do teatru. Wpada do garderoby. “A ty syneczku, dlaczego jesteś taki szczęśliwy?’. “Bo poznałem tylu wspaniałych aktorów i wszyscy są ze mną na ty”.”Synku uważaj, z kim przechodzisz na ty, bo zawsze trudniej jest powiedzieć później ‘panie ch…’”. J. Liszowska Pani 03/2012