O nic nie pytaj…

Widziałeś jak w ciągu 6 miesięcy znika niszczona przez chorobę osoba, którą znasz od urodzenia? przerażonych oczu, gdy po omdleniu zabiera ją karetka trudno zapomnieć. Podobnie barwy głosu wspomaganego morfiną podczas prób pożegnania się, już z oddziału paliatywnego. Od 2 dni podskakujemy na dźwięk telefonu i trzymamy kciuki, by to cierpienie jak najszybciej się skończyło… tak wiem, że to są ‘sprawy wyższe’, taki jest los i powinnam zachować dystans i się z tym pogodzić. Ale nie potrafię.
Strach. Smutek. Bezradność. Przerażenie. Pustka.

 Dziś przekonałam Rodziców, że ze względu na ochronę danych osobowych nie ma opisów badań na papierze, wyniki tomografii występują tylko w formacie elektronicznym, a w szpitalach są specjalne czytniki pozwalające odszyfrować kody kreskowe z etykiet DVD. Cyferki obrazujące rozmiar guza powiększyły się prawie trzykrotnie i wolałam skłamać niż odbierać nadzieję, która podczas rozpoczynającego się od poniedziałku drugiego rzutu chemii będzie bardzo potrzebna. Rok temu w ciągu 3 miesięcy była 2 razy przetaczana krew i dwa razy wystąpiły stany zagrożenia życia. I wcale nie jest tak jak na filmach - osłabienie organizmu, omdlenia etc, nie, nie… jedziesz do szpitala zadowolony, że wszystko gra, stan pacjenta się poprawia, mówisz lekarzowi o wczorajszym grzybobraniu a ten z kamienną twarzą informuje o krytycznym poziomie leukocytów i pakuje do izolatki… C34.9 atakuje po cichu, bezobjawowo, prawie bezboleśnie… 
Strach. Bezradność. Przerażenie. Stres.

 I proszę, jeśli masz mi mówić, że wszyscy mają jakieś problemy, ale nie każdy o nich głośno mówi, to zachowaj te uwagi dla siebie. Podobnie jak informacje, że mam pecha do zdrowia Rodziców i że “na pewno sobie radę dasz, bo kto jak nie Ty”.

Dam, dam… ale czasem są dnie a zwłaszcza noce, gdzie bez ukrywania się pod ciemnymi okularami i maską makijażu, kiedy wszyscy śpią i nikt nie widzi, totalnie się rozklejam i płaczę. Tak filmowo, ze stertą zużytych chusteczek obok. Niezużyte lecą w stronie kota, jak tylko zaczyna się zbyt głośno myć.

Notes