PANI : Trudne doświadczenia wzmacniają.

Monika Jaruzelska: - Nie zgadzam się z tym i z irytacją czytam w celebryckich wywiadach zbanalizowany cytat z Nietzschego: “Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Uważam, że jest wręcz przeciwnie. To dobre doświadczenia dają nam siłę, pewność siebie i optymizm. Cierpienie ogranicza, powoduje rysy, które wpisują się na “twardy dysk” naszej osobowości. I gdzieś tam pozostają, mniej lub bardziej ukryte.

http://facet.interia.pl/meskie-tematy/news/co-sie-stalo-tamtej-nocy,1732527,2639

Dwa półgłówki nie tworzą całej głowy.

Kotarbiński Tadeusz.


Oby nadchodzący Rok Smoka był ostatnim rokiem walki!

Niech będzie wszystko po myśli.

“Jesteśmy krajem, w którym prawda nie popłaca i przyznawanie się do porażek również. Zawsze uważałem, że otwarta komunikacja jest drogą do zbudowania własnej wiarygodności. W efekcie moja skuteczność jest postrzegana, powiedzmy na siedemdziesiąt pięć procent. Otaczają mnie zaś sami stuprocentowi fachowcy, którzy gdy im się dobrze przyjrzeć, są tak naprawdę skuteczni połowicznie, a może jeszcze mniej.”

Napoleon powiedział, że należy się otoczyć dobrymi współpracownikami, a później usunąć się im z drogi. Ja zawsze stawiałem na kreatywność i uważałem, że najważniejszą rzeczą są otwarci ludzie, którzy coś wymyślą, usprawnią. Ale z usprawnieniami też można przesadzić. Sami kreatywni pracownicy nie wystarczą. Potrzeba i takich, którzy, mówiąc kolokwialnie,trzymają za mordę.

“gdyby człowiek wiedział że upadnie, to by się położył. W związku z tym, kiedy się na coś decyduję, to decyduję i już. Nigdy nie zawracam sobie głowy czy zrobiłem dobrze, czy źle, bo inaczej można by zwariować. Jestem słaby psychicznie i dlatego nie mogę sobie pozwolić na wątpliwości.”

Było takie miejsce, w którym zawsze rezydowali przedstawiciele drogówki, przyczajeni za krzaczkiem. Nakazywałem kandydatowi na przedstawiciela handlowego przekroczyć dozwoloną prędkość właśnie w tym miejscu. Jeżeli taki ktoś dostawał mandat, to go nie zatrudniałem, bo skoro nie radził sobie negocjacyjnie w sztucznie wywołanej sytuacji stresowej, to się zwyczajnie nie nadawał do tego zawodu.

Rafał Bauer http://klubmenedzera.pl/salon/rozmowy/252

“Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Na tym zaczyna się i kończy każda organizacja. Zawsze tworzą ją konkretni ludzie i zawsze działa pod dyktando jednostek. To jednostki tworzą grupy. Żadna grupa nie rządzi się sama, każda jest rządzona albo przez emocje tłumu, albo przez wolę jednostki.”

Zarządzający musi upraszczać skomplikowany świat celu, jaki zamierza osiągnąć, do zrozumiałych dla wykonawcy elementów.”

“Trzeba wiedzieć nie tylko czego ktoś chce, ale także dlaczego tego chce? - Klient, pracownik, kontrahent. Wszyscy myślą zgodnie z logiką inteligencji głównie o sobie. Różnice pomiędzy stanowiskiem, a powodem jego przyjęcia ilustruje klasyczna już anegdota, opowiadająca o dwóch siostrach, które jednocześnie wbiegły do kuchni po pomarańcze. Była tylko jedna pamarańcza, ale że siostry się kochały, szybko przekroiły pomarańczę na połowę i każda pobiegła do swoich zajęć. Pierwsza zjadła miąższ i wyrzuciła do kosza skórę ze swojej połówki.

Druga starła skórkę do ciasta, a miąższ włożyła do lodówki. Gdyby obok stanowiska: chcę pomarańczę, powiedziały dlaczego, każda miałaby dwa razy więcej tego, co w rzeczywistości uzyskała, mówiąc o skutku bez podania przyczyny.”

Nie w tym rzecz, by każdy odpowiadał w organizacji za wszystko, ale w tym, by każdy myślał o swojej pracy jak o elemencie całości.  (…) Specjalizacja nie jest po to, by wiedzieć wszystko o czymś i nic o wszystkim. Jest po to, by wiedzieć wszystko o czymś i co nieco o wszystkim. Tak należy rozumieć organizację i prawidłowe jej funkcjonowanie. Jako całość złożoną z elementów.”

“Jak mawiał pewien znany profesor logiki: trzeba patrzeć, widzieć i myśleć. Swoim studentom zadawał na egzaminie pytanie: jeśli założyć, że ogon jest nogą to ile nóg ma pies? I dawał dwóję tym, którzy odpowiadali - pięć, mówiąc, że założenie sprzeczne z logiką nie zwalnia z obowiązku logicznego myślenia.” 

http://klubmenedzera.pl/salon/rozmowy/327

“Wszelkie doświadczenia spokoju, nadziei, radości - sprawiają, że w naszym organizmie podnosi się poziom katecholamin (katecholaminy docierają m.in. do szpiku kostnego, węzłów chłonnych, grasicy i śledziony i sprawiają, że podnosi się poziom leukocytów, które bezpośrednio odpowiadają za naszą odporność)”

Oczy wiste ;))

Oczy wiste ;))

Pytany o tajemnicę swojego sukcesu Jobs bez namysłu odpowiada: radość. I dorzuca: “Zastanów się. Jeśli dziś byłby twój ostatni dzień, to czy chciałbyś robić to, co teraz? Jeśli odpowiedź brzmi: nie, to miej odwagę, by zmienić swoje życie. Już!”.

http://facet.interia.pl/obyczaje/styl-zycia/news/bo-walczyc-zawsze-warto,1700075,7528