Czego wymagam od pracownika? Nie chcę, żeby był kolejnym trybikiem. Oczekuję od niego, że będzie potrafił się bawić i na dodatek będzie odrobinę szalony
Jest taka anegdota o chłopcu, który został przyjęty do teatru. Wpada do garderoby. “A ty syneczku, dlaczego jesteś taki szczęśliwy?’. “Bo poznałem tylu wspaniałych aktorów i wszyscy są ze mną na ty”.”Synku uważaj, z kim przechodzisz na ty, bo zawsze trudniej jest powiedzieć później ‘panie ch…’”. J. Liszowska Pani 03/2012
Handel istnieje tylko dzięki zaufaniu.
Napoleon Bonaparte
PANI : Trudne doświadczenia wzmacniają.
Monika Jaruzelska: - Nie zgadzam się z tym i z irytacją czytam w celebryckich wywiadach zbanalizowany cytat z Nietzschego: “Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Uważam, że jest wręcz przeciwnie. To dobre doświadczenia dają nam siłę, pewność siebie i optymizm. Cierpienie ogranicza, powoduje rysy, które wpisują się na “twardy dysk” naszej osobowości. I gdzieś tam pozostają, mniej lub bardziej ukryte.
http://facet.interia.pl/meskie-tematy/news/co-sie-stalo-tamtej-nocy,1732527,2639
Dwa półgłówki nie tworzą całej głowy.
Kotarbiński Tadeusz.
Oby nadchodzący Rok Smoka był ostatnim rokiem walki!
Niech będzie wszystko po myśli.
“Jesteśmy krajem, w którym prawda nie popłaca i przyznawanie się do porażek również. Zawsze uważałem, że otwarta komunikacja jest drogą do zbudowania własnej wiarygodności. W efekcie moja skuteczność jest postrzegana, powiedzmy na siedemdziesiąt pięć procent. Otaczają mnie zaś sami stuprocentowi fachowcy, którzy gdy im się dobrze przyjrzeć, są tak naprawdę skuteczni połowicznie, a może jeszcze mniej.”
Napoleon powiedział, że należy się otoczyć dobrymi współpracownikami, a później usunąć się im z drogi. Ja zawsze stawiałem na kreatywność i uważałem, że najważniejszą rzeczą są otwarci ludzie, którzy coś wymyślą, usprawnią. Ale z usprawnieniami też można przesadzić. Sami kreatywni pracownicy nie wystarczą. Potrzeba i takich, którzy, mówiąc kolokwialnie,trzymają za mordę.
“gdyby człowiek wiedział że upadnie, to by się położył. W związku z tym, kiedy się na coś decyduję, to decyduję i już. Nigdy nie zawracam sobie głowy czy zrobiłem dobrze, czy źle, bo inaczej można by zwariować. Jestem słaby psychicznie i dlatego nie mogę sobie pozwolić na wątpliwości.”
Było takie miejsce, w którym zawsze rezydowali przedstawiciele drogówki, przyczajeni za krzaczkiem. Nakazywałem kandydatowi na przedstawiciela handlowego przekroczyć dozwoloną prędkość właśnie w tym miejscu. Jeżeli taki ktoś dostawał mandat, to go nie zatrudniałem, bo skoro nie radził sobie negocjacyjnie w sztucznie wywołanej sytuacji stresowej, to się zwyczajnie nie nadawał do tego zawodu.
Rafał Bauer http://klubmenedzera.pl/salon/rozmowy/252
